Chińskie smartfony na podsłuchu

Dowodów na to, że chińskie telefony podsłuchują nas na zlecenie władz w Pekinie, oficjalnie nigdy nie przedstawiono. Niektóre przypadki prób naruszenia prywatności dają jednak do myślenia… Na początku lipca br. użytkownicy smartfonów Vivo NEX odkryli, że po otwarciu niektórych aplikacji, w tym przeglądarek takich jak Tencent, telefon samoistnie wysuwa się z obudowy. Wszystko za sprawą małego aparatu w górnej części urządzenia, który wysuwa się, gdy telefon jest włączony i chowa się, gdy telefon z niego nie korzysta. Jeden z użytkowników chińskiego serwisu mikroblogowego Weibo zauważył, że kamera w Vivo samoczynnie aktywuje się przy każdym otwarciu okienka chatu w przeznaczonym do bezpiecznej i szyfrowanej komunikacji aplikacji Telegram. Producent zapewnia, że przeglądarka musi uruchamiać (w tym przypadku wysuwać) aparat w celu skanowania kodów QR, a aparat nie robi zdjęć ani nie nagrywa dźwięku, chyba że użytkownik sam wyraźnie kazał zrobić to aplikacji.

Uprawnienia przyznawane poszczególnym aplikacjom stały się w ostatnich latach gorącym tematem wśród użytkowników urządzeń mobilnych Państwa Środka. Wielu z nich skarży się, że aplikacje przestają działać, jeśli osoba nie zezwala np. na dostęp do mikrofonu lub kamery, mimo że te uprawnienia nie są kluczowe dla działania aplikacji. W 2016 r. Chińska Administracja Cyberprzestrzeni (Cyberspace Administration of China – CAC) wydała nowe przepisy, które m.in. stanowią, że użytkownicy przed instalacją jakiejkolwiek aplikacji ze sklepów oferujących aplikacje mają prawo wiedzieć i wybierać, jakie informacje osobiste chcą udostępniać oprogramowaniu, włączając w to dostęp np. do listy kontaktów, kamery czy usług lokalizacji.

Zachodnie agencje wywiadowcze od lat wyrażają obawy dotyczące powiązania chińskich producentów z władzami w Pekinie i możliwości wykorzystania tego sprzętu do działalności szpiegowskiej. W 2013 roku były szef National Security Agency (NSA) oraz Central Intelligence Agency (CIA) Michael Hayden powiedział w wywiadzie dla australijskiej gazety “Financial Review”, że jest “świadomy istnienia twardych dowodów na to, że Huawei szpiegowała dla chińskiego rządu”. Według Haydena chiński koncern “podzielił się z chińskim państwem intymną i rozległą wiedzą na temat działania zagranicznych systemów telekomunikacyjnych, w które jest zaangażowany”. Były szef CIA podkreślił przy tym, że agencje wywiadowcze mają niezbite dowody na działalność szpiegowską chińskiego producenta urządzeń mobilnych. Co więcej, dwa lata temu wyszła na jaw sprawa przekazywania przez chińskie smartfony sms-ów i kontaktów do Chin.

Smartfony z Chin w Europie są coraz popularniejsze, a modele sprzedawane są często w bardzo okazyjnych cenach, ale mimo to warto zastanowić się również nad niezamierzonymi konsekwencjami takiego wyboru.

Więcej informacji na stronie zaufanatrzeciastrona.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *