Interia stawia warunek: Wyraź nową zgodę albo zapłać za pocztę. Czy to zgodne z RODO?

Wiele firm prosi o nowe zgody na przetwarzanie danych w związku ze zbliżającym się RODO. Interia stawia sprawę twardo — albo wyrazisz nową zgodę albo musisz zacząć płacić za pocztę. Użytkownicy czują się przyparci do muru i sugerują, że Interia wymusza zgody w sposób, za jaki RODO wręcz kara. Ale tak “wymuszona” zgoda może spełnić warunki “dobrowolnej zgody” w rozumieniu RODO.

RODO idzie, weźże wyraź zgodę

Już od pewnego czasu osoby logujące się do poczty Interii widzą komunikat taki jak ten poniżej:

Komunikat informuje o wejściu w życie RODO oraz o tym, jakie dane dostawca poczty chce przetwarzać. Użytkownicy muszą dokonać wyboru czy:

  • chcą korzystać z poczty płatnej lub
  • korzystać z poczty darmowej, ale wyłącznie po wyrażeniu nowej zgody.

Wyboru należy dokonać do 25 maja. Potem konto zostanie zablokowane (potwierdziły nam to osoby z BOK-u Interii). Wiele osób napisało do nas w tej sprawie, zarzucając Interii manipulację i naruszanie zasad RODO. A co w tej sprawie ma do powiedzenia Interia? Oto jakich wyjaśnień udzieliła naszym Czytelnikom:

Po 25 maja 2018 konto bezpłatnie zostanie usunięte, jeżeli nie wyrazi Pani gody na przetwarzanie danych. Nie będzie Pani mogła się ani zalogować, ani wysłać maili ani odbierać maili, ponieważ konta po tym czasie nie będzie.

Jeżeli nie chce Pani dalej korzystać z konta, ale nie chce Pani akceptować tychże zgód polecamy zakup konta premium (koszt 14,76 zł usługa ważna 12 miesiecy)

Bądźmy szczerzy…

Zacznijmy od tego, że jeśli usługa jest bezpłatna to zazwyczaj płacimy za nią swoimi danymi. Niestety przyzwyczailiśmy się do internetu, w którym sprawy nie były stawiane tak jasno jak powinny. Wciąż pokutuje przeświadczenie, że w internecie korzystamy z usług bezpłatnie. Piękna to wizja, choć fałszywa. Wizja, w której usługodawcy starają się jak najbardziej udawać, że nie spieniężają naszych danych. My udajemy, że czytamy regulaminy i wiemy co one zawierają. A regulaminy i polityki prywatności z kolei udają przejrzyste i zrozumiałe dokumenty… i wszyscy są szczęśliwi!

Interia tym razem postanowiła nie udawać. Postawiła sprawę jasno. Oczywiście w tym kontekście można dyskutować o “dobrowolności zgody”. Jeśli korzystaliście z usług Interii wcześniej to teraz możecie czuć się przyparci do muru. Możecie odnieść wrażenie, że ktoś tu od was zgodę wymusza. Tylko czy jest to “karalne” wymuszanie zgody w rozumieniu RODO?

RODO i “dobrowolna zgoda”

Wielu z naszych Czytelników czytało RODO, więc wielu z nich zwróciło uwagę na art. 7 ust 4 rozporządzenia.

Oceniając, czy zgodę wyrażono dobrowolnie, w jak największym stopniu uwzględnia się, czy między innymi od zgody na przetwarzanie danych nie jest uzależnione wykonanie umowy, w tym świadczenie usługi, jeśli przetwarzanie danych osobowych nie jest niezbędne do wykonania tej umowy.

Również w preambule RODO napisano, że “wyrażenia zgody nie należy uznawać za dobrowolne, jeżeli osoba, której dane dotyczą, nie ma rzeczywistego lub wolnego wyboru oraz nie może odmówić ani wycofać zgody bez niekorzystnych konsekwencji“. W tym przypadku odmowa zgody może mieć pewne “niekorzystne konsekwencje”, ale z drugiej strony… pewien wybór istnieje. To ciekawy dylemat, ale wy chcecie konkretów i pytacie wprost:

Czy oni mogą to robić?

Od początku mieliśmy swoją teorię na ten temat, ale chcieliśmy pogadać z fachowcami i z samą Interią. Niestety rzecznik prasowy Interii był nieosiągalny. Zgadujemy, że wyjechał na majówkę i to akurat w momencie, gdy portal zaczął na poważnie informować ludzi, że mogą stracić dostęp do poczty.

Pytania zadaliśmy więc prawnikowi Bartoszowi Pudo związanemu z Kancelarią Adwokatów i Radców Prawnych Ślązak, Zapiór i Wspólnicy. Pan Bartosz specjalizuje się właśnie w tematyce ochrony danych. Oto jego komentarz.

W przywołanej przez Pana sprawie, pomimo iż praktyki takie mogą być oceniane negatywnie, pozostają w zgodzie z przepisami prawa. Administrator może zaoferować klientom pewnego rodzaju profity w zamian za udzielenie zgody na przetwarzanie danych osobowych np. w celu marketingowymWażnym jest, by brak zgody nie uniemożliwiał skorzystania z usługi, nawet jeżeli miałoby to wówczas charakter odpłatny. Oczywiście warto przyjrzeć się w każdym tego rodzaju przypadku szczegółowym warunkom oferowanym przez administratora, zarówno w wariancie „promocyjnym” i „pozapromocyjnym”. Naruszeniem pozostawać będzie bowiem takie skonstruowanie oferty, które de facto blokować będzie swobodę udzielenia zgody, np. poprzez zaproponowanie wariantu odpłatnego, lecz wycenianego rażąco wysoko, nieadekwatnie do zakresu i charakteru świadczonej usługi

Konto płatne w Interii kosztuje 11 zł za pół roku lub niecałe 15 zł rocznie. Raczej nie jest to rażąco wysoka wycena. Tych opłat można uniknąć w zamian za zgodę na coś, co Interia i tak już robiła. Po prostu teraz portal bardziej otwarcie poprosił o zgodę, bo RODO wymaga właśnie tego, żeby wszystko było jasne.

Oczywiście RODO może być w sposób instrumentalny wykorzystane do uzyskiwania nowych, niepotrzebnych zgód. Tauron rozesłał do ludzi pisma dotyczące rzekomej aktualizacji danych, podczas gdy w istocie firma chciała pozyskiwać nowe zgody na kontakt marketingowy. Interia zagrała uczciwiej.

W przypadku wielu usług online potrzeba uzyskania nowych zgód wynika z tego, że w RODO wprowadzono pojęcie profilowania, wcześniej niestosowane w prawie ochrony danych (choć dobrze znane rynkowi). RODO wymaga uzyskania zgody na profilowanie, a to jest coś co Interia robiła i będzie robić. Profilują nas również inne firmy, nie tylko takie jak opisywany przez nas Selectivv, czy głośna ostatnio Cambridge Analytica. Przykładowo operatorzy telekomunikacyjni profilują klientów od dawna, ale nie od zawsze prosili o zgody na profilowanie. RODO wymaga więcej uczciwości, a uczciwość nie zawsze wygląda tak ładnie jak dotychczasowe udawanie.

źródło:  niebezpiecznik.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *