Sklep odzieżowy ujawnił numery telefonów swoich klientów w niecodzienny sposób

Żyjemy w przyszłości. Teraz dane klientów ujawnia się już nie tylko przypadkiem i e-mailem, zapomniając o BCC, czy też SMS-em (który staje się MMS-em i ujawnia listę odbiorców). Nadszedł czas na wycieki przez modne komunikatory. Oto historia, jaka spotkała jedną z naszych Czytelniczek.

Jak pisze nasza Czytelniczka, nazwijmy ją Olą (prawdziwe imię do wiadomości red.):

sklep odzieżowy stworzył grupę swoich stałych klientów (>150osób) na Whatsappie i zaczął wysyłać informacje odnośnie asortymentu i jego zdjęcia. Tym samym każdy klient ma nr tel do pozostałych klientów sklepu. Jeśli ktoś używał już wcześniej Whatsappa to ma zapewne imię i/lub nazwisko, czasem zdjęcie, które naturalnie wszyscy na czacie widzą.

Oto screeny nadesłane przez Czytelniczkę — najpierw dodawanie numerów klientów do grupy:

Potem wysyłanie ofert:

A następnie, po zwróceniu uwagi przez jedną z osób na grupie, że każdy widzi numer i dane każdego oraz że takimi działaniem sklep narusza ustawę o ochronie danych osobowych — panika i usuwanie numerów z grupy:

To co w tym “wycieku danych klientów” nowej generacji jest najfajniejsze, to automatyczne poszerzenie wycieku przez aplikację WhatsApp o imię i nazwisko oraz zdjęcie profilowe, jeśli któryś z odbiorców miał już założone konto na WhatsApp.

Swoją drogą, założenie przez osobę tworzącą grupę, że każdy z odbiorców ma WhatsApp i odbierze wiadomość jest dość …odważne.

źródło: niebezpiecznik.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *