Jak śledzi Cię twój samochód? Skoda

W sierpniu poprzedniego roku w wyniku pewnej dyskusji zadaliśmy sobie proste pytanie — czy w najnowszych autach są technologie, które stanowiłyby odpowiednik “czarnej skrzynki” zapisującej parametry jazdy? Jeśli tak, to w jaki sposób można odczytać dane z tych aut? A może dane są przesyłane na jakieś serwery w chmurze? Postanowiliśmy wtedy zacząć odpytywać o ten temat różnych producentów samochodów i tak powstał cykl 8 odcinków, z których każdy poświęcony jest temu, jak dana marka samochodowa może śledzić parametry auta i oczywiście kierowców. Jego publikację rozpoczynamy dziś, bo z początkiem kwietnia, każdy z produkowanych w Unii Europejskich nowych samochodów musi być wyposażony w system alarmowy eCALL, który z czarną skrzynką ma wiele wspólnego.

Samochody coraz więcej “czują”, “widzą” i “zapamiętują”
O “czarnych skrzynkach” montowanych w samochodach mówi się coraz częściej przy różnych okazjach. W lipcu 2017 roku świat obiegła informacja o wypadku samochodu Tesla Model S, który jechał na autopilocie. Od tamtej pory wypadków było jeszcze kilka — najświeższym incydentem jest śmiertelne potrącenie człowieka przez autonomiczny samochód Ubera. Każdy taki przypadek wywołuje dyskusje o bezpieczeństwie technologii “autopilota”, ale niektórym osobom w oczy rzucić może się także coś innego. Specjaliści z Tesla Motors, Ubera są w stanie przybyć na miejsce, pobrać dane z auta i dzięki temu szybko sformułować pierwsze hipotezy co do przyczyn wypadku.

Już lata temu w Niemczech zaproponowano, by urządzenia rejestrujące przebieg jazdy obowiązkowo montować w samochodach z “autopilotem”. W Polsce na zeszłorocznej konferencji Connected Insurance poruszano temat instalowania rejestratorów jazdy przez ubezpieczycieli, w zamian za niższe składki ubezpieczenia. Z przeprowadzonej wówczas ankiety wynikało, że ponad 72% kobiet zadeklarowało chęć ujawnienia informacji o stylu jazdy w zamian za zniżkę na ubezpieczenie samochodu. Wśród mężczyzn tylko 53% ankietowanych podjęłoby podobną decyzję. Ciekawe dlaczego, Panowie? 😉

Prasa motoryzacyjna i serwisy IT już w roku 2014 poruszały temat samochodów, które będą nie tylko śledzić kierowców, ale nawet będą miały zestaw funkcji włączany i wyłączany zdalnie przez producenta. Firma Renault wprowadziła nawet na rynek samochód elektryczny z dzierżawioną baterią (której ładowanie można zablokować zdalnie!). Jednak obok tych bardziej przyszłościowych pomysłów pojawiają się prostsze technologie w typie “czarnej skrzynki“.

Od wczoraj każdy z samochodów musi mieć eCALL
W roku 2015 Parlament Europejski przyjął przepisy, które będą wymagały instalowania systemu eCall we wszystkich nowych modelach samochodów osobowych oraz w lekkich samochodów dostawczych od dnia 31. marca 2018 roku. Ten system wykrywa wypadek i może wezwać pomoc nawet gdy kierowca i pasażerowie są nieprzytomni.

Teoretycznie eCall nie powinien pozwolić na śledzenie samochodów zanim dojdzie do wypadku. Ale podobne rozwiązania w USA przez 15 lat były wykorzystywane do tzw. cartappingu, czyli zdalnego podsłuchiwania kierowców przez FBI, które aktywowało mikrofony w samochodach interesujących służby osób.

Jeśli pozbieramy to wszystko razem to zdamy sobie sprawę, że wizja “czarnej skrzynki” w samochodach nie jest czymś odległym, a od dawna stosowanym. Aby dowiedzieć się do jakiego stopnia możliwe jest śledzenie kierowców (i samochodu) postanowiliśmy wypytać o szczegóły producentów znanych marek. Cykl zaczynamy od Skody, najpopularniejszej w Polsce marki samochodu.

Łatwo nie było…
Zanim opublikujemy odpowiedzi pierwszego producenta, pozwolimy sobie na małe spostrzeżenie. Producenci samochodów nie ułatwiają dziennikarzom kontaktu ze sobą. Zawsze chętnie wpiszą redaktora na listę newslettera, ale znacznie trudniej jest dostać się do rzecznika firmy, nie mówiąc już o uzyskaniu odpowiedzi na trudne, techniczne pytania.
Większość producentów samochodów ma “internetowe biura prasowe”, w których najpierw trzeba się zarejestrować by w ogóle otrzymać dane kontaktowe rzecznika prasowego. Rejestracja może wymagać “weryfikacji”, na którą czeka się kilka dni lub wiecznie. Nie rozumiemy takiej polityki. W przypadku niektórych producentów podstawowy kontakt z rzecznikiem prasowym okazał się… po prostu niemożliwy.
Na szczęście przebrnęliśmy przez te trudy. Skierowaliśmy pytania do wielu producentów i wielu obiecało nam odpowiedź. Niektórzy odpowiedzieli zdawkowo, inni bardzo rzeczowo.
Skoda: Nie mamy czarnych skrzynek, ale…
Dziś przedstawimy wam odpowiedzi Skody. Otrzymaliśmy je od Michała Cabaja, kierownika ds. PR

Czy w Państwa najnowszych samochodach znajduje się tzw. “czarna skrzynka” bądź inne urządzenie regularnie zbierające (nagrywające) dane diagnostyczne na temat sposobu jazdy?

Samochody marki SKODA nie posiadają tzw. „czarnej skrzynki” tak jak to ma miejsce chociażby w przypadku statków powietrznych, ale zgodnie z dyrektywami UE, od roku 2018 samochody będą wyposażone w system E-Call, który będzie zbierał dane diagnostyczne na temat sposobu jazdy i w razie wypadku nawiąże połączenie z operatorem numeru alarmowego 112. System ten [był do tej pory dostępny] jako wyposażenie dodatkowe w modelu SKODA Kodiaq, który [został wprowadzony] na rynek w lutym 2017.

Jakie dane są zbierane przez samochód?

Pozycja, prędkość, wyzwolenie poduszek i pasów.

Czy produkowane przez Państwa samochody są wyposażone w moduł łączności bezprzewodowej z centralą lub służbami?

Aktualnie nie są. [Przypominamy, że materiał do tego cyklu artykułów zbieraliśmy w zeszłym roku i z tamtego czasu pochodzi ta odpowiedź. Teraz samochody Skody, podobnie jak każdego innego producenta muszą mieć system eCALL — dop. red.]

Jaka technologia jest wykorzystywana do komunikacji? Karta SIM/GSM? Satelita? Radio?

SIM/GSM oraz GPS

Jak brzmi marketingowa nazwa systemu/części/technologii modułu do łączności bezprzewodowej?

SKODA Connect.

Czy Skoda jest w trakcie wypracowywania czegoś takiego jak polityka dostępu do danych zbieranych przez samochody? A może Skoda już posiada coś w tym rodzaju?

Dokument jest na etapie tworzenia.

Pytania i odpowiedzi zacytowaliśmy w sposób, w jaki je otrzymaliśmy. Być może zwróciliście uwagę na pewną wewnętrzną sprzeczność. Auta Skody niby nie mają łączności bezprzewodowej, ale jakby ją mają (SKODA Connect). Ta pozorna sprzeczność wynika z tego, że Michał Cabaj mówił raz o aktualnie dostępnych modelach, innym razem o wprowadzanym (w chwili przeprowadzania wywiadu) na rynek modelu Skoda Kodiaq. We wrześniu zeszłego roku (już po udzieleniu powyższych odpowiedzi) Skoda ujawniła więcej informacji o tym modelu. W informacji prasowej możemy przeczytać:

Listę przydatnych innowacji uzupełniły także mobilne usługi sieciowe ŠKODA Connect. Podzielone są na dwie kategorie: usługi Infotainment Online zapewniają jeszcze więcej informacji i poszerzone funkcje nawigacji w czasie rzeczywistym, podczas gdy usługi Care Connect zapewniają wsparcie dla samochodu. Wśród funkcji Care Connect pojawia się wyjątkowo cenna zdolność do automatycznego wykonania telefonu alarmowego po wypadku: po wykryciu aktywacji poduszki bezpieczeństwa system niezwłocznie łączy się ze służbami ratunkowymi, wskazując lokalizację samochodu.

Jutro przedstawimy Wam jak sprawa “systemów śledzenia” wygląda w drugiej popularnej w Polsce marce, w Oplu.

źródło: niebezpiecznik.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *