Monitoring wizyjny w pracy będzie uregulowany ustawowo. Widzieliśmy projekt

Projekt nowego Kodeksu Pracy dotyczący m.in. kontroli i przetwarzania danych pracowników został nam udostępniony przez… pewną miłą osobę. Dostaliśmy od tej osoby także projekt Kodeksu zbiorowego prawa pracy. Tych dokumentów jeszcze nie ma w RCL choć ministerstwo obiecuje, że będzie je konsultować.

Monitoring w kodeksie pracy

Normalnie nie pisalibyśmy o Kodeksie pracy, ale ten najnowszy projekt dotyczy monitorowania pracowników, co leży wam na sercu sądząc po listach do redakcji pytających o “nadzór elektroniczny”, “zdalne pulpity” i inne komputerowe “szpiegowanie” pracy pracowników przez pracodawców. Rozdział II projektowanej ustawy nosi tytuł “Dane osobowe i kontrola”, a w tym rozdziale znajdujemy przepisy przytaczane poniżej. Wynika z nich, że monitoring co do zasady będzie dozwolony…

Art. 62. § 1. Pracodawca może kontrolować wykonywanie pracy przez pracownika przy użyciu środków technicznych, z wyłączeniem środków, o stosowaniu których pracodawca nie poinformował pracownika (monitoring), z zastrzeżeniem przepisów § 2-7.

…i będzie mógł służyć np. ochronie tajemnic lub kontroli jakości, ale nie kontroli jakości pracy!

§ 2. Dla zapewnienia bezpieczeństwa osób lub ochrony mienia lub kontroli jakości produkcji lub wykonywanych usług lub zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, pracodawca podejmuje decyzje o wprowadzeniu szczególnego nadzoru nad miejscem pracy lub wokół placówki zatrudnienia w postaci środków technicznych umożliwiających rejestrację obrazu (monitoring wizyjny), Monitoring wizyjny nie może stanowić środka kontroli wykonywania pracy przez pracownika, chyba że wynika to z realizacji celów, o których mowa w zdaniu pierwszym.

Monitoring nie będzie mógł obejmować wszystkich pomieszczeń.

§ 3. Monitoring wizyjny nie może obejmować pomieszczeń socjalnych, w szczególności higieniczno-sanitarnych, szatni oraz stołówek. Inne pomieszczenia nieprzeznaczone do wykonywania pracy mogą być objęte monitoringiem wizyjnym, jeżeli jego zastosowanie uzasadnia cel, o którym mowa w § 2, i nie narusza praw i wolności osób.

Dane uzyskane w wyniku zastosowania monitoringu mają być przechowywane przez okres niezbędny do realizacji celów. To akurat wydaje się… niezbyt precyzyjnym terminem. No i co ważne, informowanie o monitoringu będzie mogło nastąpić już po podpisaniu umowy.

§ 5. Pracodawca informuje pracowników o wprowadzeniu monitoringu, o którym mowa w § 1 i 2, w sposób przyjęty u danego pracodawcy, nie później niż 14 dni przed jego uruchomieniem. Pracodawca przed dopuszczeniem pracownika do pracy informuje go o stosowaniu monitoringu, o którym mowa w § 1 i 2.

Projekt zawiera również przepisy pozwalające na kontrolę trzeźwości pracowników i kontroli rzeczy, a sposoby przeprowadzania tej kontroli będą określone w rozporządzeniu.

Konsultacje w planach

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej potwierdziło, że istotnie pracuje nad takim projektem. W dniu 14 marca 2018 r. prace nad nim zakończyła Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy. Następnie minister ma się zapoznać z propozycjami eksperckimi Komisji i planowane są jakieś konsultacje (piszemy “jakieś” ponieważ różni ministrowie różnie rozumieją ten termin). Minister Rodziny Elżbieta Rafalska na konferencji prasowej w dniu 22 marca br. podkreślała, że potrzebny jest przynajmniej miesiąc na analizę propozycji, a potem zostanie podjęta decyzja o dalszych losach dorobku Komisji.

Co my na to?
W Niebezpieczniku wielokrotnie już narzekaliśmy, że w Polsce nie ma ustawy o monitoringu wizyjnym. Ustawa miała być, powstało nawet kilka projektów, ale ostatecznie nic nie wyszło z Rady Ministrów ani nie dotarło do Sejmu. To interesujące, że Kodeks pracy może być pierwszą ustawą w Polsce, która jakkolwiek reguluje monitoring wizyjny. W Polsce zdarzały się takie rzeczy jak np. instalowanie kamer nad pisuarami w toalecie szkolnej. Było to bardzo niewłaściwe, ale też prawo nie zabraniało tego wprost.

Dobrze, że będzie jakakolwiek regulacja monitoringu, ale czy nie można zrobić tego lepiej?

Już teraz rzuca nam się w oczy, że autorzy projektu pomyśleli tylko o monitoringu wizyjnym. W ustawie jest mowa o “rejestracji obrazu”. W praktyce monitoring może obejmować także nagrywanie dźwięku lub instalowanie na komputerach oprogramowania quasi-szpiegującego, które np. monitoruje treści wyświetlane na ekranie lub inne aktywności użytkownika. Wiele wątpliwości wzbudza kwestia kontroli korespondencji elektronicznej w miejscu pracy. Wydaje się, że autorzy projektu nie myśleli o tych kwestiach.

Jesteśmy w trakcie czytania projektu i dyskutowania o szczegółach z ekspertami. Zapewne wrócimy do tego tematu.

źródło: niebezpiecznik.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *